Dzwonimy po samochód – o co pytać?

Dzwonimy po samochód – o co pytać?

Średnio lubimy tego rodzaju poradniki. Przypominają nam one trochę instrukcję obsługi komputera czy klamki do drzwi. Będąc jednak przez tyle lat w branży aut używanych wiemy, że naprawdę wielu rozczarowań można uniknąć jeszcze na etapie rozmowy telefonicznej. O co pytać, dzwoniąc po auto używane? Zobacz kilka najważniejszych punktów. 

 

Zakup auta używanego – liczy się konkret

 

Poświęć kilka minut na zastanowienie się, o co dokładnie chcesz zapytać. Nawet zapisanie sobie pytań gdzieś na kartce papieru przed rozmową może być całkiem niezłą taktyką. Często gdy dzwonimy dajemy się ponieść emocjom, przez co trudno nam racjonalnie myśleć. Z tego powodu, taka “ściągawka” będzie całkiem niezłą pomocą.

 

OK – ale jakie pytania zadawać? Zastanówmy się!


Czy auto jest bezwypadkowe?

Wiadomo – drażliwa kwestia. Któryś z kolei właściciel 

Czy auto wymaga jakichś inwestycji

 

O ile sprzedający nie napisał tego w ogłoszeniu, warto o to zapytać. Wiele osób boi się tego pytania, wychodząc z założenia, że sprzedający i tak nie będzie chciał powiedzieć im prawdy przez telefon. Szczerze? Błędne podejście!

 

Bardzo wiele osób sprzedaje samochód w momencie, gdy wymaga on jakichś większych inwestycji. Dla jednego będzie to zbliżający się termin opłacenia raty za ubezpieczenie, drugiego zakup kompletu opon. Jeszcze inni rezygnują z dalszego posiadania auta, bo uszkodzeniu uległy jakieś drogie w wymianie podzespoły. Powody mogą być przeróżne.

Serwisowanie samochodu

Sprzedający może się zarzekać, że przecież nie jest mechanikiem i nie ma obowiązku znać się na budowie pojazdu. Ale pomyśl – jakie świadectwo wystawia to jemu, jako użytkownikowi pojazdu? Raczej kiepskie! 

 

Sprzedawca może też odpowiedzieć, że według niego wszystko działa poprawnie i nic nie wymaga uwagi. To wtedy kolejne pytanie…

 

Jaki serwis ostatnio był wykonywany?

 

Wbrew pozorom może to nam naprawdę sporo powiedzieć o aucie. Jeżeli sprzedający twierdzi, że “nic nie trzeba było robić” – to uciekaj od takiego auta jak najdalej! Przecież każdy samochód wymaga choćby:

  • Wymiany oleju i filtrów (co najmniej raz w roku)
  • Wymiany klocków i tarcz hamulcowych
  • Wymiany układu napędu rozrządu (w rozrządach paskowych)

 

To tak zwany “pakiet startowy”, który przecież trzeba wykonać. Jeżeli sprzedający nie jest w stanie powiedzieć, kiedy ostatnio był wymieniany olej lub ile jeszcze zostało do następnej wymiany rozrządu…to dwa razy zastanów się nad tym autem.

Wymiana oleju

Skoro już o oleju mówimy…


Na pewno nie zaszkodzi zapytać, na jakim oleju auto jeździ. I nie chodzi o to czy Castrol, Motul czy Mobil. Zapytaj o oznaczenie oleju. Jeżeli usłyszysz – półsyntetyczny lub mineralny – to lepiej zrezygnuj z tego auta. No chyba, że kupujesz Poloneza Caro z 1993. W każdym w miarę współczesnym aucie MUSI być stosowany olej syntetyczny. Zgodny z zaleceniami producenta silnika. 

 

Klimatyzacja działa?

 

Tu oczekuj jasnej odpowiedzi. TAK lub NIE. Jeżeli wyczuwasz, że sprzedający się waha albo kluczy wokół tematu, mówiąc na przykład “działała”/“przydałoby się nabić”/“nie włączałem w tym sezonie” – to najpewniej ten układ auta może wymagać jakichś większych inwestycji.

 

Konkret. Po prostu. Oczekuj konkretu.

 

Jak długo jeździ Pani/Pan tym autem?

 

Jeżeli usłyszysz – kilka miesięcy – to powinna zapalić Ci się lampka ostrzegawcza. Szczególnie wtedy, gdy interesuje Cię auto które ma w swojej konstrukcji jakieś skomplikowane rozwiązania. Polacy bardzo często przeceniają swoje możliwości finansowe, kupując za przysłowiowe grosze auta, które w salonie kosztowały po 200 tysięcy złotych. Przykładów nie trzeba daleko szukać – dwa pierwsze z brzegu:

  • Audi A6 C6 (kosztowna wymiana rozrządu w 3.0 TDI)
  • BMW 5 E60 (kosztowne naprawy elektroniki)

 

Oba auta można bez większych problemów kupić za jakieś 25-30 tysięcy złotych. A umówmy się – konieczność zainwestowania ok. 10 tysięcy złotych (a tyle kosztuje wymiana rozrządu w jednostce Audi) w auto warte 30 tysięcy jest dla wielu nie do przełknięcia.

 

Owszem – różne są sytuacje. Może się okazać, że ktoś w krótkim czasie od zakupu sprzedaje dane auto, bo zwyczajnie nie spełnia ono jego potrzeb. 

Kupno używanego samochodu

Generalnie – im dłużej auto jest w jednych rękach, tym większa szansa na rzetelne informacje. Ale. Celowo podkreśliliśmy słowo “szansa”. Wielu właścicieli wiedząc o problemach technicznych swojego auta może po prostu zataić je w rozmowie telefonicznej. No ale na to nic nie poradzimy – tylko sprawdzenie auta przed zakupem przez eksperta pozwoli to wykryć.

Dzwoń w kilka miejsc

Jeżeli szukasz konkretnego auta, to na pewno masz co najmniej kilka ofert, które bierzesz pod uwagę. Warto poświęcić te pół godziny na telefon do 2-3 sprzedających. Najlepiej robić to ciągiem – podświadomie ocenisz, jak rozmawiało Ci się z każdym z nich. To też jest jakiś sposób na weryfikację ofert.

 

Nie spiesz się z zakupem


Wiele aut stoi w ogłoszeniach miesiącami. Podaż na rynku samochodów używanych w Polsce naprawdę przerasta popyt. I o ile nie poszukujesz jakiegoś arcyrzadkiego modelu, to niemal na pewno w Twojej okolicy znajdą się inne, podobne egzemplarze. Nie decyduj się na pierwszą ofertę, którą znajdziesz! Nie mówimy że jest zła – po prostu daj sam sobie czas na przemyślenie.

Dodaj komentarz

  • wojtek pisze:

    Bardzo ciekawe rady dla kupujących. Przecież nie każdy zna się na autach.Dwa razy zastanów się a dopiero potem podejmij decyzję.